Środa, 16 września 2026
Imieniny: Kornel, Cyprian, Edyta
Polityka Krajowa 08.09.2026 Wideo

Premier Tusk o kryptowalutach: „Maszyna rozliczeń” w sprawie Zondacrypto ruszyła. Co to oznacza dla rynku?

W ostrych słowach premier odniósł się do prezydenckiego projektu ustawy o kryptoaktywach, zapowiadając twarde rozliczenie afery Zondacrypto. Padły też gratulacje dla polskich uczniów za wyniki w badaniu PISA.
Wideo Premier Tusk o kryptowalutach: „Maszyna rozliczeń” w sprawie Zondacrypto ruszyła. Co to oznacza dla rynku?

Konflikt wokół ustawy o kryptoaktywach wchodzi w nową fazę

Podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk w zdecydowany sposób skomentował złożony przez prezydenta projekt ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów. To już druga prezydencka inicjatywa w tej sprawie – pierwsza została zawetowana, podobnie jak wcześniejsze rządowe propozycje. Jak podkreślił szef rządu, czas na polityczną grę wokół tego tematu dobiegł końca, a zapowiadane „maszyna rozliczeń” ma dotyczyć nie tylko samej ustawy, ale przede wszystkim działań związanych z upadłością giełdy Zondacrypto.

Premier zwrócił uwagę, że środowisko prezydenckie trzykrotnie blokowało rządowe regulacje, które miały uporządkować rynek kryptowalut w Polsce. Jego zdaniem, weto prezydenta Karola Nawrockiego nie było podyktowane troską o jakość prawa, lecz chęcią uniemożliwienia państwu skutecznego nadzoru nad tym obszarem. Tusk wprost stwierdził, że proponowane przez prezydenta rozwiązania to „kompromis z czystym złem”, który nie zapewni ochrony obywatelom ani narzędzi do walki z nadużyciami.

„Czas na groteskę się skończył. Rozumiem strach i panikę w opozycji i Pałacu Prezydenckim, ale nie zgodzimy się na polityczne inicjatywy, które są nazywane kompromisem. To, co oni proponują, jest kompromisem z czystym złem”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W tle sporu leży nie tylko kwestia regulacji samego rynku, ale również bezpieczeństwo finansowe Polaków, którzy w ostatnich latach masowo inwestowali w kryptowaluty, często padając ofiarą oszustw. Rządowy projekt zakładał m.in. możliwość blokowania stron internetowych, które mogłyby narazić obywateli na straty – to właśnie ten zapis spotkał się z największym oporem ze strony prezydenckiego otoczenia.

Zondacrypto – dlaczego ta afera jest tak ważna?

Premier Tusk przypomniał, że gdy rząd przedstawił pierwszą wersję ustawy, wpłynęła poprawka forsowana przez przedstawicieli giełdy Zondacrypto, która miała wyłączyć możliwość blokowania niebezpiecznych stron. Podpisana przez ministra Z. Boguckiego poprawka – jak mówił Tusk – była próbą „uprzątnięcia” przepisów, które dawały państwu realne narzędzia ochrony inwestorów. Choć poprawka została odrzucona, środowisko prezydenckie i część opozycji zaczęło krytykować projekt za jego rzekomą zbytnią obszerność.

Jak zauważył premier, argument o długości ustawy był czysto pozorny – rządowy projekt liczył 106 stron i 168 artykułów, podczas gdy autoryzowany przez prezydenta Nawrockiego projekt ma 108 stron i 170 artykułów. Różnica jest więc minimalna, a mimo to – według Tuska – posłużyła jako pretekst do zablokowania regulacji, które mogły zapobiec tragedii inwestorów Zondacrypto. Giełda, która ogłosiła upadłość, pozostawiła tysiące poszkodowanych, a śledztwo w tej sprawie wciąż trwa.

„Niestety, to, co miało się stać zgodnie z interesami, stało się. Kto miał zniknąć – zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze – wypłacono. Jaką ustawę trzeba było zablokować – zablokowano. Maszyna rozliczeń tej afery ruszyła i nikt jej nie zatrzyma, nawet pseudo-inicjatywy Prezydenta Nawrockiego. Skończyło się mataczenie i bezkarna ochrona brudnych interesów”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zapewnił, że sprawa Zondacrypto zostanie wyjaśniona do końca, a prokuratorskie śledztwo jest rozwojowe i możliwe są kolejne zatrzymania. To sygnał, że rząd nie zamierza odpuścić w kwestii rozliczenia osób odpowiedzialnych za jedną z największych afer na polskim rynku kryptowalut.

Co zablokowano i dlaczego to ważne dla każdego inwestora?

Gdyby rządowa ustawa weszła w życie, Polska zyskałaby mechanizmy pozwalające na szybkie reagowanie w przypadku podejrzanych platform handlujących kryptowalutami. Chodziło przede wszystkim o możliwość blokowania stron internetowych, które mogą być wykorzystywane do wyłudzeń, a także o skuteczniejszy nadzór nad podmiotami działającymi w tym sektorze. Zdaniem premiera, weto prezydenta pozbawiło państwo tych narzędzi, co w praktyce oznacza, że oszuści mogą czuć się bezkarni.

Warto przypomnieć, że rynek kryptowalut w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie – według szacunków, wirtualne waluty posiada już ponad 2 miliony Polaków. Tak duża grupa inwestorów wymaga odpowiednich regulacji, które chroniłyby ich przed nieuczciwymi praktykami. Brak ustawy sprawia, że zarówno krajowe, jak i zagraniczne giełdy działają w szarej strefie prawnej, a ofiary oszustw mają ograniczone możliwości dochodzenia roszczeń.

  • Rządowy projekt ustawy liczył 106 stron i 168 artykułów.
  • Prezydencki projekt ma 108 stron i 170 artykułów.
  • Prezydent Karol Nawrocki trzykrotnie zawetował rządowe regulacje dotyczące kryptoaktywów.
  • Giełda Zondacrypto ogłosiła upadłość, pozostawiając tysiące poszkodowanych inwestorów.

Eksperci zwracają uwagę, że bez odpowiednich przepisów Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, które nie wdrożyły jeszcze unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets). To rozporządzenie, które ma obowiązywać w całej UE od 2024 roku, nakłada na państwa członkowskie obowiązek ustanowienia nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów. Opóźnienia w implementacji mogą skutkować karami finansowymi, ale przede wszystkim pozostawiają polskich inwestorów bez ochrony.

Dobra wiadomość dla edukacji – Polska w czołówce PISA

Na zakończenie swojego wystąpienia premier Tusk podziękował polskim nauczycielom, uczniom i rodzicom za znakomite wyniki w międzynarodowym badaniu PISA, które ocenia umiejętności piętnastolatków w zakresie matematyki, nauk przyrodniczych i czytania ze zrozumieniem. Jak się okazuje, polscy uczniowie zajęli drugie miejsce w Unii Europejskiej w matematyce, trzecie w naukach przyrodniczych i trzecie w rozumieniu tekstu. To ogromny sukces, który stawia nasz kraj w czołówce europejskiej obok Estonii, Finlandii i Irlandii.

„Bardzo się cieszę, że dzisiaj polscy uczniowie są najlepszymi na kontynencie. To jest naprawdę powód do wielkiej satysfakcji. Takie rzeczy jak tysiące urodzeń z in vitro czy nadzieje naszych uczniów, że będą przygotowani do życia najlepiej w Europie to są te zdarzenia, które cieszą mnie najbardziej”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wyniki te są tym bardziej imponujące, że badanie PISA przeprowadzane jest co trzy lata wśród uczniów z całego świata, a Polska od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce. Sukces ten to zasługa zarówno ciężkiej pracy nauczycieli, jak i zaangażowania uczniów oraz wsparcia rodziców. Dla regionu świętokrzyskiego, w którym znajduje się Skarżysko-Kamienna, to również powód do dumy – lokalne szkoły, takie jak chociażby Zespół Szkół Samochodowych czy Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego, od lat kształcą młodzież na wysokim poziomie.

Co to oznacza dla mieszkańców Skarżyska-Kamiennej?

Choć spór o kryptowaluty i wyniki PISA mogą wydawać się tematami odległymi od codzienności mieszkańców Skarżyska-Kamiennej, w rzeczywistości mają one bezpośrednie przełożenie na lokalną społeczność. W naszym regionie – podobnie jak w całej Polsce – rośnie liczba osób inwestujących w kryptowaluty, często bez świadomości ryzyka. Afera Zondacrypto pokazała, że ofiarami oszustw padają nie tylko mieszkańcy wielkich miast, ale także mniejszych miejscowości, gdzie informacja o niebezpiecznych platformach dociera później.

Dlatego tak ważne jest, aby polski parlament jak najszybciej uchwalił ustawę, która da państwu narzędzia do walki z cyberprzestępcami. Dla rodziców uczniów ze Skarżyska-Kamiennej dobra wiadomość jest taka, że ich dzieci – jeśli będą kontynuować naukę w lokalnych szkołach – mają szansę na edukację na poziomie europejskim. To buduje nadzieję, że młode pokolenie z naszego regionu będzie konkurować na rynku pracy z rówieśnikami z całej Unii Europejskiej. Oby tylko władze w Warszawie potrafiły równie skutecznie dbać o bezpieczeństwo finansowe obywateli, jak nasi nauczyciele dbają o ich edukację.